Polska bez szans na wyższy rating

Agencja Standard & Poors podtrzymała dla Polski swój rating A- z perspektywą stabilną. Nikt raczej nie oczekiwał, że będzie inaczej. Niestety nie należy też oczekiwać, że wkrótce dostaniemy coś więcej.

Minister, obligacje i opozycja

Wczoraj minister Rostowski przedstawiał prostą zależność pomiędzy rentownością polskich obligacji, a małymi szansami na przejęcie w Polsce władzy przez opozycję:


Dzisiaj rentowność obligacji 5letnich o których pisał minister finansów zaliczyła największy wzrost w tym roku - o 19 punktów bazowych, z 4,29% do 4,48%


Jeśli się wysilimy i spróbujemy myśleć jak Rostowski (wiem, wiem, że to bardzo trudne, ale wszystkiego trzeba w życiu spróbować), to niechybnie dojdziemy do wniosku, że inwestorzy na rynku obligacji przestraszyli się dziś opozycji w Polsce. No i oczywiście jej nieodpowiedzialnych pomysłów. Ludzie naśladujący tok myślenia ministra a do tego skrajnie złośliwi mogliby rzec, że inwestorzy przestraszyli się dziś czegoś, czego nie ma.

No chyba, że w notowaniach obligacji chodzi o coś zupełnie innego, a minister pisze bajki w oficjalnych komunikatach.

Rynek dyskontuje koniec dyktatu Bundesbanku

Ostatni piątek był jednym z najciekawszych dni na giełdach w ostatnich latach. Byliśmy dzień po posiedzeniu ECB i konferencji Draghiego. Początkowa reakcja rynku na jego słowa była bardzo negatywna, w czwartek mieliśmy spadki. W piątek sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Rozpoczęte w piątek wzrosty trwają do dziś.

PZU, Allianz - dwa bratanki

Nie wiem kto naśladuje kogo, ale notowania PZU w Warszawie i Allianza we Frankfurcie wyglądają od kilku miesięcy, mniej więcej od kwietnia, niemal identycznie


Mechanizm wzrostu w obydwu przypadkach jest ten sam. Firmy ubezpieczeniowe mają bardzo duże portfele obligacji, obligacje niemieckie bardzo ostatnio drożeją, więc rynek oczekuje, że zarobi na tym Allianz. Drożeją też polskie obligacje, rynek więc oczekuje, że zarobi na tym PZU. Obligacje polskie i niemieckie zachowują się dość podobnie, PZU i Allianz też zachowują się dość podobnie. O PZU warto dodać, że jest dziś najwyżej od roku


Ale jak widać linia oporu coraz bliżej. Ciekawe czy korekta na PZU mogłaby wywołac korektę na obligacjach ? Albo może nawet na akcjach Allianza i przez to na obligacjach Niemiec ? :)

Polskie banki to zupełnie coś innego niż banki zachodnie

Bank PKO BP pokazał wyniki za pierwsze półrocze – dobre, zgodne z oczekiwaniami. Wczesniej swoje wyniki podały też Pekao SA, BZ WBK, BRE i Bank Millennium, czyli znamy już sytuację sporej części polskiego sektora bankowego.

Polski sierpień ?

Moda na Polskę trwa. Najnowszy przejaw mody ? Notowania CDSów, czyli kosztu ubezpieczenia przed bankructwem emitenta. W tym przypadku koszt ubezpieczenia przed bankructwem Polski. Właśnie wyłamał się z trendu trwającego od 2008.

Konferencja ECB - co powiedział Draghi i czego nie powiedział

ECB nie uratował Hiszpanii ani Włoch i generalnie rozczarował. Praktycznie nie zrobił nic. Rynek oczekiwał któregoś z czterech możliwych ruchów: albo po prostu interwencji, albo zapowiedzi wyposażenia funduszu ESM w licencje bankową (czyli dostępu do kasy w ECB), albo kolejnego złagodzenia zasad dostępu do gotówki dla banków komercyjnych, albo kolejnej akcji pompowania gotówki do banków, czyli LTRO.
Oto odpowiedzi, które uzyskał rynek:
 
Interwencja na rynku obligacji – tylko po zgłoszeniu się Włoch lub Hiszpanii o interwencje do funduszu EFSF, który jest zależny od rządów. Na razie nikt się do EFSF nie zgłosił.

Licencja dla ESM – to rządy dają licencję, nie ECB. Ponadto ESM nawet z licencją bankową nie będzie dla ECB partnerem, z którym można przeprowadzać operacje monetarne (czyli ECB nie da pieniędzy do ESM)

Łagodniejsze zasady dostępu do gotówki – ani słowa na ten temat

Nowe LTRO – tak, ECB może przeprowadzić operacje otwartego rynku. Ale nie wiadomo jakie, a Draghi kilkukrotnie podkreślił, że jest napisane „może”, a to nie znaczy, że na pewno tak będzie.

Ponadto Draghi powiedział:

- że jeśli będzie interwencja na obligacjach to będzie dotyczyć obligacji krótkoterminowych
- że 26 lipca w Londynie w swoim słynnym już przemówieniu nie mówił o interwencji na rynku obligacji
- że wszystko byłoby inaczej, ale Bundesbank na nic się nie zgadza
- że banki w strefie euro nie pożyczają już sobie pieniędzy poprzez granice, czyli postępuje de-euroizacja rynku pieniężnego.

Reakcja rynków:

- kontrakt na S&P 500 spadł z 1382,65 do 1356,15, czyli o 1,92%
- kontrakt na WIG20 spadł z 2187 do 2137, czyli o 2,29%
- EUR/USD spadł z 1,2401 do 1,2175, czyli o 1,82%
- rentowność hiszpańskich obligacji 10letnich wzrosła z 6,61% do 6,95%

Dzisiaj FED, jutro ECB - będzie się działo

Amerykański FED nie zmienił dzisiaj żadnego parametru amerykańskiej polityki monetarnej. Ale moim zdaniem dał sygnał, że zrobi to i to możliwe, że niedługo.

Ostatni akapit komunikatu wygląda intrygująco. A tak właściwie ostatnie zdanie.



Skracając nieco te ostatnie, najciekawsze zdanie możemy przeczytać, że "The Comittee will provide additional accomodation". Will provide. Nie, że może, że mogliby jeśli coś tam się wydarzy. Po prostu will provide. I do tego te closely monitor incoming information on economic and financial developments. Rozumiem, że economic developments, ale financial też ? Jakie to financial developments zamierzają monitorować ? Pierwsze co mi przychodzi do głowy to decyzje Europejskiego Banku Centralnego na jutrzejszym posiedzeniu :) Widziałem już w kilku miejscach opinie o tym, że chyba kroi się jakaś wspólna akcja ECB i FED, te closely monitor incoming information pasuje mi do tej hipotezy.


Co do jutrzejszego ECB. Wiadomo, że w Radzie podejmującej decyzje są dwie frakcje - północnoeuropejska i południowoeuropejska. Rada liczy obecnie 22 osoby. Z pobieżnych wyliczeń wychodzi mi, że w południowoeuropejskiej jest ich 13-tu, a w północnoeuropejskiej tylko 9-ciu, czyli decyzje o jakichś formach interwencji są możliwe. Zakładam, że wcześniej sam Draghi i drugi Włoch, a możliwe, że także dwóch Francuzów było po stronie niemieckiej, więc wcześniej większość była z drugiej strony. Konferencja Draghiego na pewno będzie superciekawa.

Spowolnienie gospodarcze - odczyt lipcowy

W kwietniu roczna dynamika zużycia energii ( w wersji skumulowanej za ostatnie 12 miesięcy ) wynosiła 2,03%, w maju było to już tylko 1,07%, a w czerwcu jest 0,74%. To najsłabsza dynamika od kwietnia 2010:



Ciekawe jest to, że w ciągu ostatniego roku dane o dynamice zużycia energii grupowane kwartalnie, a nie miesięcznie pokrywały się dość ściśle z dynamiką PKB. Na przykład w pierwszym kwartale 2012 PKB rosło o 3,5%, a zużycie energii o 3,4%. W drugim kwartale zużycie energii rosło już tylko o 1,3%...



Jak widać przed 2010 korelacja pomiędzy dynamiką zużycia energii, a dynamiką PKB była prawie żadna. Teraz chyba też zaczyna się rozjeżdzać, bo pomimo mojego pesymistycznego nastawienia, w zejście dynamiki PKB aż do 1,3% w drugim kwartale nie wierzę.

Nędzne wyniki kwartalne Facebooka

Biznes Facebooka stanął w miejscu. Użytkowników wprawdzie przybywa, ale zysków nie przybywa.

W drugim kwartale przychody Facebooka wprawdzie wzrosły z 895 mln USD rok temu do 1,18 mld USD, ale zysk netto wzrósł zaledwie o 10 mln z 285 mln USD do 295 mln USD. Marża operacyjna spadła z 53% do 43%. To oczywiście ciągle bardzo wysoka marża, ale sytuacja się pogarsza, a nie poprawia


Czyli liczba użytkowników rośnie o 29%, ale zysk netto rośnie tylko o 3,5%. Jak widać wyniki można liczyć na dwa sposoby: GAAP i non-GAAP. W wersji GAAP, czyli wraz ze zdarzeniami jednorazowymi, Facebook wręcz poniósł stratę, a tym jednorazowym wydarzeniem, było zaksięgowanie przekazania pracownikom wynagrodzeń w postaci akcji spółki:


Jeśli pominiemy ten jednorazowy zapis księgowy, to mamy wyniki non-GAAP, które pokazują zysk.

Najbardziej w wynikach Facebooka podoba mi się transfer pieniędzy inwestorów, którzy kupili ich akcje w maju na lokaty w obligacje. W sprawozdaniu z przepływów finansowych widać, że po tym jak spółka ściągnęła od inwestorów 6,76 mld USD, w obligacjach ulokowała prawie całą tę kwotę, bo 6,08 mld USD

Ewidentnie na razie Facebook nie wie, co zrobić z kasą od inwestorów. Mam nadzieje, że to brak okazji na rynku, a nie brak pomysłów. Inwestorzy jednak wynikami są dość załamani. Facebook w ogóle nie wygląda jak spółka z biznesem rozwojowym, bardziej jak spółka z biznesem, który powoli przestaje działać tak dobrze jak do tej pory. Reakcja rynku jest więc dość bezlitosna


W trakcie sesji -8,5%, bo rynek bał się że będzie słabo, po sesji i po publikacji wyników kolejne -8,5%, bo rzeczywistość okazała się jeszcze gorsza niż się obawiano. Akcje Facebooka są już prawie dwa razy tańsze niż w dniu debiutu w maju.

Dzień mechanizmu transmisji monetarnej w ECB


Dziś dokładnie o godzinie 11:13 sytuacja w strefie euro zmieniła się w sposób dość istotny. Z drugiej strony wszyscy na rynku od dawna wiedzieli, że prędzej czy później musi to nastąpić i w końcu kiedyś ECB zmięknie. Właśnie zmiękł.

Giełdowy komunikat roku ?

W systemie ESPI, służącym do publikacji oficjalnych komunikatów spółek giełdowych (co i jak trzeba komunikowac jest precyzyjnie określone ustawami i rozporządzeniami) dziś pojawił się komunikat spółki Cerabud, który przytaczam w całości, bo warto:


Autor tego pasjonującego raportu wcale nie pozostaje anonimowy:


Akcje Cerabudu kosztują na giełdzie 0,02 PLN. Komunikat został opublikowany o godzinie 0:34. To się nadaje do filmu moim zdaniem.

Hiszpański weekend, część druga


W tym roku z hiszpańskich banków zniknęło już 233 mld EUR. Wynika to z comiesięcznych publikacji systemu Target 2. Jak to działa ? Ktoś trzymający pieniądze w hiszpańskim banku postanawia przelać je do banku niemieckiego, bo tam czuje się  bezpieczniej. Do realizowania i księgowania przelewów transgranicznych w ramach strefy Euro służy system Target 2, którego operatorem jest Europejski Bank Centralny.