Grecy chyba pobili rekord świata w zaciskaniu pasa. Jednostkowe koszty pracy, czyli tak naprawdę płace, spadły im w ciągu dwóch lat o 25% i w efekcie po wybujałym wzroście z lat 2000-2007 nie ma już ani śladu. A wykres, który zobaczyłem dziś w FT Alphaville wbija w fotel:
Od blisko dwóch lat mamy nieprzerwany, ostry spadek kosztów pracy w Grecji. Co ciekawe, mierząc wzrost jednostkowych kosztów pracy od wspólnego poziomu w 2000 Grecja wygląda teraz nawet lepiej niż Niemcy. Oczywiście nie przekłada się to niestety na poprawę koniunktury gospodarczej w Grecji, bo Grecja tnąc koszty według niemieckiego przepisu wpędziła się sama w potężną spiralę recesyjną, z której na razie nie widać wyjścia.
Ale wszyscy lubiący widzieć źródło greckiej zapaści w ich nieuzasadnionym rozpasaniu płacowym powinni odłożyć już ten argument na półkę. Stał się nieaktualny - Grecja zdewaluowała się wewnętrznie w rekordowym tempie. Jak oni to wytrzymują ?? Może są tacy dzielni, a może to kwestia tego, że nawet po tak drastycznym cięciu ich płace są nadal wyższe niż na przykład w Polsce, albo Słowacji.
Avios, gilts and the art of (stealth) default
-
https://bondvigilantes.com/wp-content/uploads/2026/09/bv-avios.pngWhat can
the UK government learn from British Airways' handling of the Avios
programme? Q...
3 dni temu