Wzrost PKB w USA i w Europie to zupełnie różne rzeczy

Nieco w cieniu wydarzeń w strefie euro i euforii na rynkach związanej z porozumieniem osiągniętym na szczycie w Brukseli, opublikowano dziś wstępne dane o wzroście PKB w USA w trzecim kwartale. Wzrost wyniósł 2,5%, czyli najwięcej od roku. Gospodarka amerykańska, która miała się staczać w recesję nagle zaskakuje żywotnością.

Warto jednak pamiętać, że wzrost PKB w USA, to zupełnie coś innego, niż wzrost PKB w Europie. Amerykanie liczą to zupełnie inaczej. U nich to wzrost kwartał do poprzedniego kwartału. W Europie bardziej popularny jest wzrost tzw rok do roku, czyli na przykład wynik III kwartału w stosunku do III kwartału w roku poprzednim. Dodatkowo Amerykanie ten swój wzrost kwartał do kwartału annualizują. Czyli obliczają, jakby to było, gdyby cały rok był taki jak ten kwartał. Czyli tę zmianę kwartał do kwartału podnoszą do potęgo czwartej. Nie wiem dlaczego tak robią, moim zdaniem to kompletnie absurdalne, ale tak właśnie robią.

Gdyby zastosować metodologię taką jak w Polsce i policzyć zwykłą zmianę rok do roku wyszłoby nie 2,5% tylko 1,6%. I nie byłby to wynik najlepszy od roku tylko najgorszy od końca 2009.

A oto jak wyglądają zmiany amerykańskiego PKB w ciągu ostatnich 11 lat wg trzech różnych sposobów liczenia:


Linia niebieska to sposób liczenia taki jak w Polsce. Linia zielona, to dane kwartał do kwartału, też używane w Europie, chociaż w Polsce bardzo mało popularne. Linia czerwona to liczenie typowo amerykańskie, kwartał do kwartału i do tego zannualizowane.

Widać, że wyniki wg sposobu amerykańskiego są najbardziej dynamiczne i "sensacyjne", recesja w 2008 jest głębsza, potem odbicie szybsze. Linia niebieska zachowuje się zdecydowanie bardziej stabilnie i moim zdaniem o wiele lepiej oddaje to co dzieje się w ogromnej amerykańskiej gospodarce. A ta ciągle się rozwija, ale wcale nie najszybciej od roku.

1 komentarz:

ynwestor pisze...

...Węgrzy jeszcze nie tak dawno też swoją autorską metodą wskaźniki liczyli i wcale na tym dobrze nie wyszli.