KGHM

KGHM sprzedaje za dolary miedź i srebro, czyli jest to spółka, której biznes jest ściśle zależny od tego, ile na giełdach światowych kosztuje miedź, srebro i dolar. Z kolei to ile kosztuje miedź i srebro jest zależne od nastrojów spekulantów, którzy w przypadku tych surowców sugerują się głównie tym, co słychać w Chinach. Na notowania dolara najważniejszy wpływ ma oczywiście gospodarka amerykańska, także to, co się dzieje w strefie euro, ale gospodarka chińska też jest tu istotna. Czyli można użyć skrótu myślowego, że notowania KGHM zależą od tego co się dzieje z chińską gospodarką. Dopóki rynek trwa w przekonaniu, że popyt na miedź w gospodarce chińskiej może rosnąć, dopóty sama miedź może drożeć, bo jej cena może dalej być podbijana przez popyt spekulacyjny. Wyższe ceny miedzi przekładają się na oczekiwanie większych zysków KGHM, czyli na wyższe ceny akcji KGHM.

Oczywiście są też inne czynniki, które mogą mieć wpływ na wycenę KGHM na przykład plany wyjścia ze spółek telekomunikacyjnych, czy plany inwestycji w nowe złoża za granicą, ale w praktyce nigdy nie staną się one ważniejsze niż bieżące notowania miedzi. Jedynym czynnikiem oprócz miedzi, który może mieć wyraźniejszy wpływ na notowania KGHM jest perspektywa wypłaty dywidendy i to jak duża może być ta dywidenda. To oczywiście zależy od stanu polskiego budżetu. Im większa dziura w budżecie, tym większa potrzeba łatania jej czymkolwiek, na przykład dywidendą z KGHM. Czyli im gorzej z polskim budżetem, tym lepiej dla kursu KGHM, bo rośnie szansa na dużą dywidendę. Zysk za 2010 z pewnością przekroczy 20 PLN na akcję. Nawet gdyby minister skarbu zarządził, że wypłaca tylko połowę, to 10 PLN dywidendy na akcję i tak przy dzisiejszej cenie będzie oznaczać 6,1% stopy dywidendy. A nie byłaby to wyjątkowo wysoka wypłata. 10 PLN na akcję KGHM wypłacał już w 2006. W 2007 prawie 17 PLN, W 2008 i 2009 kolejno 9 PLN i prawie 11,70 PLN. Tylko w 2010 dywidenda była mała, bo budżet się łatało prywatyzacjami. Dwa lata z rzędu małej dywidendy z KGHM są mało prawdopodobne.

Krótkoterminowo korekta kursu w dół ( która może się zdarzyć w każdej chwili ) ma pełne prawo sprowadzić kurs do poziomu ostatniego szczytu, czyli w okolice 145 PLN. Warto też zauważyć, że na wykresie miesięcznym linia poprowadzona przez dwa szczyty – z maja 2006 i października 2007 w tym miesiącu przebiega przez 162,9 PLN. Dzisiejsze zamknięcie to 163 PLN. Jednak wykresy z interwałem miesięcznym nie są chyba na tyle popularne, żeby wpływały na decyzje inwestorów.

2 komentarze:

Przemysław Gaweł pisze...

zobacz co napisalem we wrześniu - szkoda ze nie kupilem z braku gotówki. szkoda:( bo byłoby DUZO KASYYYYY
http://e-gielda.blogspot.com/2010/09/pociag-kghm-na-stacji-warszawa.html

Rafał Hirsch pisze...

ładne :)