Nic nam nie rośnie tak, jak bezrobocie

Stopa bezrobocia w lutym sięgnęła 14,2% - twierdzi ministerstwo pracy. Czyli bezrobocie rośnie coraz szybciej. W grudniu stopa bezrobocia była wyższa o 0,9 p.p. niż rok wcześniej (13,4% wobec 12,5% w grudniu 2011), w styczniu roczny przyrost to już 1 p.p. (14,2% wobec 13,2% w styczniu 2012).

W związku z tym po pierwsze podtrzymuje wszystko, co napisałem miesiąc temu, a zwłaszcza to, że będziemy mieć w tym roku 15% oficjalnego bezrobocia.

Po drugie wydaje mi się, że w tym roku możemy już nie wrócić poniżej 14%, nawet w lecie. W 2009 do którego 2013 może być podobny dołek koniunktury mieliśmy na początku roku (teraz też dołek ma być na początku roku), ale dynamika wzrostu bezrobocia rosła jeszcze przez kilka miesięcy, aż do grudnia 2009.



Czyli w 2009 od końca kwartału z najsłabszym wynikiem PKB do szczytu dynamiki wzrostu bezrobocia upłynęło 9 miesięcy. Inaczej mówiąc w gospodarce od 9 miesięcy było coraz lepiej a bezrobocie nie tylko nie przestawało rosnąć, ale wręcz rosło coraz szybciej. Taka już uroda rynku pracy, że na zmiany w gospodarce nie reaguje z wyprzedzeniem, tylko z opóźnieniem.

W 2009 w marcu dynamika wzrostu bezrobocia wynosiła 0,2 punktu procentowego, a w grudniu już 2,6 punktu procentowego. Jeśli założymy, że 2013 może być taki sam jak 2009 i do stopy bezrobocia z grudnia 2012 (13,4%) dodamy te 2,6 p.p. to wychodzi nam równe 16% bezrobocia w grudniu 2013. Zakładając, że w 2013 podobnie jak w 2009 dynamika PKB zacznie się poprawiać od drugiego kwartału. Jeśli dziś mamy 14,2%, a grudniu możemy mieć 16%, to nie widzę specjalnie możliwości spadku stopy bezrobocia w międzyczasie poniżej 14%. W lutym sezonowo podskoczymy zapewne do 14,7%-14,8%, a przez lato możemy być w najlepszym wypadku poniżej 14,5%.

W tym kontekście zupełnie nie wiem czy śmiać się, czy płakać w związku z tym, że Rostowski w tegorocznym budżecie zapisał, że stopa bezrobocia na koniec 2013 wyniesie 13%.

3 komentarze:

okotherealdeal pisze...

no to znowu robisz za naczelnego pesymiste, bedzie na kogo w razie co zrzucic wine:-)
a powaznie wiekszosc z nas sie zastaniawala czy w grudniu bedzie 15% a ty piszesz o 16% i w sumie wychodzi z liczb ze moze byc 16%
dla mnie osobiscie ciekawe bedzie okres marzec-maj kiedcy cyklicznie powinno byc odbicie ale biorac pod uwage co sie raczej bedzie dzialo z pkb w q1-q2 to moze byc niespodziewajka

svalbard pisze...

Wygląda na to, że po szczycie bezrobocia w 1994 i 2004, teraz kolejny szczyt przypadnie na..2014.
Cykl dekadowy?

Rafał Hirsch pisze...

@okotherealdeal też mi się wydaje, że marzec - maj będą kluczowe. 16% nie obstawiam, ale to na pewno bardziej realne, niż budżetowe 13%. ale zakładam, że to będzie bardziej bliżej 15%.