Zasadnicza różnica między Polską a Czechami wg MFW

Niby drobna rzecz, ale jednak budzi zastanowienie. W ostatnim raporcie Międzynarodowego Funduszu Walutowego oprócz całej masy bardzo interesujących rzeczy, prognoz, analiz itp jest także taka plansza:



To, co ta plansza pokazuje jest akurat w tym momencie mniej istotne. Chodzi mi o podział zastosowany przez MFW: jedna linia to emerging market economies czyli kraje rozwijające się, a druga linia to advanced economies, czyli kraje rozwinięte. Zastanawia mnie to, jak MFW przyporządkował państwa do poszczególnych grup:


Nie rozumiem dlaczego Polska i Czechy są w różnych grupach. Czesi są w grupie gospodarek rozwiniętych, a Polska w grupie krajów rozwijających się. W czym Czechy są bardziej rozwinięte niż Polska ? Czy faktycznie ich gospodarka jest bardziej podobna do gospodarek USA, Wielkiej Brytanii, Australii niż do gospodarek Polski, Węgier, Meksyku, czy Turcji ? Z drugiej strony skoro Czesi są rozwinięci ( tak przy okazji, Słowacja jako element strefy euro też jest rozwinięta ), to może Polskę też możnaby do tej grupy wcisnąć ? Skoro minister spraw zagranicznych potrafi interweniować w sprawie braku polskich programów w telewizorze w jakimś tam zagranicznym hotelu, to w tej sprawie może też mógłby spróbować coś zdziałać. I wtedy będziemy już nie jak Bułgaria i Wenezuela, ale jak Szwajcaria i Kanada, a nawet jak Czechy i Słowacja.

4 komentarze:

Njusacz pisze...

Rafał no bój się Boga! co to za pytanie czym niby Polska różni się od Czech.

Odpowiedzi szukaj w swojej notce: http://rafalhirsch.blogspot.com/2012/09/ceske-kvantitativni-zmirneni.html ? Przewrotna ci ona to fakt.

Gospodarki rozwijające MUSZĄ przyciągać kapitały ( patrz m.in. działania RPP), co robią Czesi? Kim zatem są dla postronnych?

Rafał Hirsch pisze...

nie sądze, żeby Rosja musiała przyciągać kapitały,a też jest w emerging markets, to chyba nie to kryterium :)

Njusacz pisze...

Kolejny przykład, że Rosji bez wtk-i nie rozbierzesz:)

Poważniej, ale bez przekonaniu już, te ujemne stopy albo prowadzenie niekonwencjonalna polityka pieniężnej jest wyznacznikiem kto jest "starszy i mądrzejszy", a kto dopiero aspiruje. Alternatywa prosta albo mozolnie weryfikować tego typu hipotezy albo... zaciągnąć języka u źródła:)

ps. jeśli się dowiesz to plis podrzuć na blogu bo chociaż widziałem ten raport w poniedziałek to dopiero teraz jestem nim zaintrygowany.

Robert Fiałek pisze...

Moim zdaniem chodzi o fundamenty takie jak poszanowanie własności, swoboda działalności gospodarczej, sądownictwo itd.