Poczta jest za darmo (tak to przynajmniej wygląda)

Przypadkowo trafiłem w GUS na szczegółowy opis tego, co mamy w koszyku inflacyjnym. GUS mierząc inflację najpierw szczegółowo bada na co Polacy tak naprawdę wydają pieniądze i jak wygląda struktura tych wydatków. Potem ta struktura jest odwzorowywana w koszyku, żeby największy wpływ na inflacje miały te rzeczy, na które wydajemy faktycznie najwięcej pieniędzy. Podział na generalne kategorie jest znany i łatwo dostępny ( żywność ok. 25%, utrzymanie domu ok. 20%, hotele i restauracje ok. 6%, zdrowie ok 5% itd itd ). Ale GUS czasami publikuje także podział szczegółowy. A w nim można znaleźć na przykład takie coś:


Skoro usługi pocztowe w koszyku inflacyjnym zajmują 0,0%, to oznacza to chyba, że są za darmo, prawda ? Albo, że statystyczny Polak w ogóle z nich nie korzysta. Oczywiście jedno i drugie to nieprawda. Dlatego zakładam, że usługi pocztowe stanowią w koszyku mniej niż 0,05%, a te 0,0% to zaokrąglenie. Warto o tym pamiętać. Statystyka dotycząca gospodarki nigdy nie pokrywa 100% rzeczywistości. Zawsze jest pełna zaokrągleń, oszacowań i danych opartych na badaniach wyrywkowych. Średnia płaca na przykład jest mierzona tylko dla przedsiębiorstw i to tylko tych, które zatrudniając ponad 9 osób. Miliony firm zatrudniających mniej niż 9 osób są poza badaniem. Zmiana cen żywności nie jest liczona na podstawie faktycznej zmiany cen wszystkich produktów żywnościowych we wszystkich sklepach w Polsce, wybiera się tylko kilka produktów i zapewne kilkadziesiąt miejsc pomiaru - konkretnych sklepów (te sklepy nie mogą o tym wiedzieć, pracownicy GUS mierzą to anonimowo)

Takie badania pełne szacunków i przybliżeń i tak są potrzebne, bo jeśli się je przeprowadza zawsze tak samo, to pokazują trend w czasie i ten trend jest wiarygodny, stanowi bardzo ważną informację. Ale nie odwzorowują rzeczywistości w całości. Warto o tym pamiętać zwłaszcza słuchając jak się różni politycy czasami przerzucają różnymi danymi statystycznymi robiąc z tego oręż w walce. To fajnie, że po nie sięgają chcąc sprawiać wrażenie merytoryczności. Ale warto też wiedzieć, w jaki sposób z tych danych korzystać. Poczta nie jest za darmo. Nawet jeśli GUS pokazuje to tak, jakby była.

3 komentarze:

Marcin Świerkot pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Marcin Ś pisze...

A ja ciekaw jestem jak Gus dobiera towary do koszyka. Wieczne spadki cen na ubraniach i butach są ciekawe, tym bardziej, że ani w galeriach handlowych nie widzę spadku cen - ani po spółkach giełdowych które trzymają cały czas niezłą marżę.

gawryk pisze...

"Średnia płaca na przykład jest mierzona tylko dla przedsiębiorstw i to tylko tych, które zatrudniając ponad 9 osób."

To znaczy, że jeśli pracuję w firmie w której jest mniej niż 9 osób moja płaca nie jest brana pod uwagę?
Co jeszcze nie jest, a co jest? Chętnie bym przeczytał o tym więcej :)

A ten art po raz kolejny pokazuje, że te dane właśnie pokazują tylko tendencje nie realia.