Dzień mechanizmu transmisji monetarnej w ECB


Dziś dokładnie o godzinie 11:13 sytuacja w strefie euro zmieniła się w sposób dość istotny. Z drugiej strony wszyscy na rynku od dawna wiedzieli, że prędzej czy później musi to nastąpić i w końcu kiedyś ECB zmięknie. Właśnie zmiękł.


Mario Draghi dziś powiedział to:



Rynek finansowy skupiony na twitterze oczywiście wypowiedź Draghiego szybko docenił


Potem mieliśmy wystrzał w górę notowań praktycznie wszystkiego, akcji, obligacji, złota, eurodolara, złotego, ropy, itd. Obserwowane ostatnio pilnie jako główny wskaźnik natężenie kryzysu w Europie dwuletnie obligacje hiszpańskie wróciły poniżej 6% wykonując w ciągu jednego dnia skok z 6,50% do 5,68%



Co takiego przełomowego w jednym zdaniu Draghiego ? To, że to zdanie dopuszcza interwencje ze strony ECB, a jednocześnie co moim zdaniem kluczowe, wskazuje uzasadnienie do tej interwencji. Draghi wskazuje, że ECB może interweniować z powodu zakłócenia mechanizmu transmisji monetarnej. „Zakłócenie mechanizmu transmisji monetarnej” to słowny wytrych, którym można uzasadnić każdy ruch banku centralnego. Bank centralny ma dbać o wartość i stabilność pieniądza, ale aby to robić musi mieć sprawny mechanizm transmisji swoich decyzji na rynek finansowy i całą gospodarkę. Ten mechanizm wygląda tak:



Jeśli mechanizm nie działa ( bo na przykład mamy "changes in risk premia" czyli zbyt duże różnice w rentownościach obligacji różnych państw w strefie euro ) to trzeba go naprawić, a w tym celu można zrobić coś, o czym do tej pory mówiliśmy, że się nie da, bo to niezgodne z unijnymi traktatami. Kupowanie obligacji na rynku przez ECB łamie traktaty, ale już naprawianie mechanizmu transmisji monetarnej poprzez kupowanie obligacji na rynku nie łamie traktatów. Proste. Operacje LTRO pół roku temu też były organizowane po to aby naprawić mechanizm transmisji monetarnej.

Wysunięcie takiego argumentu przez Draghiego jest też celnym strzałem w stronę Bundesbanku, który do tej pory blokował jakiekolwiek interwencje ECB. Takiego argumentu nie można zignorować, bo to argument profesjonalny, wręcz naukowy. Dlatego tym razem rynek wpadł w zachwyt, bo to zdecydowanie nie to samo niż tradycyjne gadanie o tym, że euro jest silne, nie upadnie, i wszyscy w to wierzymy. To jedno zdanie zdecydowanie wykroczyło ponad dotychczasowy banał.

A Niemcy na razie milczą.

2 komentarze:

Pawel Magnowski pisze...

mechanizm transmisji monetarnej...

prosty czlowiek sie juz gubi przy tak wysublimowanej inzynierii slownej.

ECB bawi sie w Janosika?

Student pisze...

Witam
A program SMP(Securities Market Programme) nie łamał traktatów? Z góry dziękuję za odpowiedź.